Miasto Białogard » Sport »

Vohandu Maraton

Administrator
Tydzień po maratonie na Parsęcie białogardzianin Piotr Rosada zmierzył się z estońską Vohandu. Wywalczył 4. miejsce, ale tym razem w K2M. Na dystansie 100 km rywalizowało łącznie ponad 800 kajaków.

Maraton Vohandu w Estonii to jedne z najbardziej prestiżowych zawodów w Europie. Corocznie na starcie pojawiają się setki kajakarzy, a impreza organizowana jest od 2006 roku i ma międzynarodowy wymiar. Starują w niej również sportowcy z Polski. Najczęściej na „setkę” w Vohandu płynął Piotr Rosada z Białogardu. Tegoroczny maraton był jego piątym w karierze. W poprzednich edycjach jego największym sukcesem było 2. miejsce. Za każdym razem rywalizował w kategorii K1.

Tym razem było inaczej. Piotr Rosada zaprosił do wspólnego machania wiosłami Michała Zielskiego ze Starego Pola pod Malborkiem, z którym tydzień wcześniej toczył zażarty bój w maratonie na wodach Parsęty. W Vohandu wzięli udział jako jedyni Polacy w K2M, a na starcie w tej kategorii zameldowało się 180 kajaków. W sumie w maratonie wzięło udział ponad 800 jednostek pływających.

22 kwietnia, kilka minut po godzinie 7.00 organizatorzy odpalili zabytkową armatę, a jej wystrzał oznajmił rozpoczęcie kajakowych zmagań. Padał deszcz, temperatura powietrza wynosiła około 2 st. Poza nielicznymi nasłonecznionymi chwilami, do końca maratonu warunki były bardzo ciężkie, przeraźliwe zimno mocno dało się we znaki – zawodnicy doświadczyli nawet intensywnego gradobicia.

Jak wyglądała trasa? Początkowe 4 kilometry to runda wokół jeziora w celu rozciągnięcia peletonu. Wszelkie jednostki „dmuchane” wpływały do rzeki bezpośrednio, omijając jezioro.

Dlatego my, po opłynięciu jeziora, mieliśmy przed sobą masę pontonów tarasujących wąską rzekę. Trzeba je było szybko i zwinnie wyprzedzić. Po kilku kilometrach mieliśmy ich wszystkich za sobą

– relacjonuje Piotr Rosada.

Kiedy polski duet pożegnał pontony, przed nimi płynęła już tylko wyczynowa kanadyjka C2M. Ale Rosada i Zielski nie płynęli samotnie, znaleźli się w towarzystwie trzech "dwójek" męskich - litewskiej, estońskiej i szwedzkiej. Tempo do spokojnych nie należało, co chwila ktoś próbował odskoczyć do przodu. Około 5 kilometrów przed przenoską, na 30 km maratonu, udało się to Litwinom i Estończykom.

My wraz ze Szwedami zostaliśmy około 50 m z tyłu. Niestety, na przenosce Szwedzi byli szybsi od nas i również oni zostawili nas około 50-100m za sobą

– wyjaśnia kajakarz z Białogardu.

Po przenosce rzeka miała już inny charakter, bardziej górski. Niski poziom wody narażał drewniany kajak Polaków na niebezpieczny kontakt z kamieniami, którymi koryto rzeczne gęsto było wyłożone. Jak stwierdził Rosada, w tym momencie dwóch śmiałków z Polski myślało tylko o tym, aby w całości dopłynąć do mety. Niestety nie obyło się bez poważnych obtarć, ale kajak pozostał cały. Mniej szczęścia mieli natomiast prowadzący kanadyjkarze.

Gdy po 45 km spotkaliśmy ich na brzegu z łódką pełną wody, to ich wyścig właśnie się skończył. Dziura w dnie wielkości dwóch pięści skutecznie ich zastopowała. Wówczas zrozumieliśmy, że wyścig wyścigiem, ale nawet pierwsze miejsce nie byłoby w stanie powetować takiej straty

– mówi P.Rosada.

Polska „dwójka” płynąc do mety zachowywała dużą uwagę w omijaniu głazów, pokonując kilka progów na trasie. Mniej więcej w połowie dystansu rzeka się uspokoiła i zrobiła się głębsza, ale za to mocno meandrowała. Białogardzianin wraz z kompanem ze Starego Pola do trzecich w tym momencie Szwedów tracili około 2-3 minut.

Niby niedużo… Gdybyśmy mieli z nimi kontakt wzrokowy, to pewnie pokusilibyśmy się o to, aby ich dogonić. Z kolei wiedzieliśmy też, że następni są daleko za nami. Trzeba przyznać, że to nam osłabiło motywację do walki o to trzecie miejsce. Na dodatek na 73km mieliśmy następną, już trzecią przenoskę, na której straciliśmy o parę chwil za dużo. Na takim wyścigu i z taką konkurencją, tego rodzaju postoje przekreślają definitywnie szanse na odniesienie sukcesu

– stwierdza z przekąsem białogardzianin.

9 km przed metą Polacy mieli czwartą, ostatnią przenoskę. Tutaj po raz pierwszy skorzystali z uprzejmości litewskiej ekipy brzegowej, która w ekspresowym tempie przeniosła ich kajak. Na tym wyścigu taka pomoc jest dozwolona.

Na tej przenosce zrozumieliśmy, w jaki sposób płynący przed nami wypracowali sobie tak dużą przewagę. Na metę przybyliśmy ze stratą około 15 minut do pierwszych Litwinów i 9 minut do poprzedzających nas Szwedów i Estończyków, którzy zameldowali się razem na drugiej pozycji. Czwarta pozycja w kategorii K2M oraz czwarta wśród wszystkich 800 różnego rodzaju pływadeł, to nie jest zły wynik, ale szczerze, to przed startem mieliśmy większe apetyty, więc pozostał mały niedosyt

– podsumowuje zawodnik z Białogardu, dodając za chwilę:

I nawet podwójna porcja obiadu i kilka porcji znakomitego ciasta na mecie, nie były w stanie tego apetytu zaspokoić.

Co ciekawe, na pytanie czy warto było na te zawody jechać setki kilometrów, spędzając szmat czasu za kierownicą samochodu (w sumie blisko 36 godzin), znakomity białogardzki kajakarz nie był w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Ale skoro wróciłem tam już po raz piąty, to chyba było warto

– zadumał się Piotr Rosada, podkreślając na koniec bezcenne wsparcie, jakiego udziela mu w każdych zawodach jego żona Jola.

A już w tę sobotę, 29 kwietnia, na Parsęcie odbędzie się drugi już maraton w tym miesiącu. W pierwszym, dwa tygodnie temu, kajakarze płynęli z prądem, teraz popłyną pod prąd malowniczej rzeki przepływającej przez Białogard. Start w Kołobrzegu, meta w Byszynie. Zawodnicy do pokonania będą mieli 74 km. Organizatorem obu zawodów jest Piotr Rosada.

Data: 2017
Temat: Sport

Sport

SPORTOWE DNI BIAŁOGARDUDniom Białogardu tradycyjnie towarzyszą sportowe wydarzenia. Zapraszamy do udziału.» więcej Bez litości dla spadkowiczaW ostatniej kolejce V ligi Iskra spuściła łomot Victorii.» więcej Cel namierzony, korek od szampana wystrzelił. Iskra wywalczyła IV ligę!Doskonały początek rundy wiosennej sprawił, że białogardzka Iskra nabrała wiatru w żagle i ostatecznie dopłynęła do brzegu IV ligi. Kropka nad „i” została postawiona w przedostatniej kolejce V ligi.» więcej Medal za medalemZnakomity start zawodników Iskry na Mistrzostwach Polski Niesłyszących. Lekkoatleci z Białogardu rozwiązali worek z medalami!» więcej Ceremonia odroczonaW XXVIII kolejce nie udało się jeszcze Iskrze osiągnąć celu, jakim jest awans do wyższej klasy, ale... co się odwlecze, to nie uciecze.» więcej Turniej Orlików2 czerwca na Orliku przy Szkole Podstawowej Nr 3 rywalizowały Orliki Grupy Białogardzkiej. W zawodach wzięło udział 6 zespołów, tj. "Sokół" Karlino, "Gryf" Dobrowo i 4 drużyny Uczniowskiego Klubu Sportowego "UNIA" Białogard. Zabrakło druż ...» więcej O krok od awansuZ kilku wybornych sytuacji Iskra wykorzystała dwie i bezproblemowo wypunktowała rywala. Tym zwycięstwem białogardzianie prawie zapewnili sobie grę na czwartoligowym froncie w przyszłym sezonie.» więcej Mityng lekkoatletyczny3 czerwca na Stadionie Miejskim im. Henryka Młynarczyka w Białogardzie odbył się mityng KL Iskra. Zawodnicy białogardzkiego klubu uzyskali wartościowe rezultaty, padło wiele rekordów życiowych. Oto wyniki lekkoatletów Iskry: 100m : Luc ...» więcej Mini piłka wodna1 czerwca w białogardzkim kompleksie basenowo-rekreacyjnym rozegrany został I Międzyszkolny Turniej Mini Piłki Wodnej.» więcej Iskra kontra wojskoPo jednej stronie wicelider rozgrywek V ligi, po drugiej Wojsko Polskie. 30 maja na Stadionie Miejskim w Białogardzie Iskra skonfrontowała się z reprezentacją 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej. Żołnierze, wśród których znajdowali ...» więcej
1234567

FOTOGALERIA

Cel namierzony, korek od szampana wystrzelił. Iskra wywalczyła IV ligę!
Medal za medalem
Turniej Orlików
Ceremonia odroczona
O krok od awansu
Iskra kontra wojsko
Dwa oblicza
Mityng Królowej Sportu
Sukces AKSu na Mistrzostwach Polski
Liga Żaków
Biuletyn Informacji PublicznejBiuletyn Informacji Publicznej
© Miasto Białogard. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w "regulaminie korzystania z serwisu".