Miasto Białogard » Nasze Miasto » Historia » Z nieznanych dziejów Białogardu...

Dzieje białogardzkich Żydów

Administrator

Choć stanowili tylko nieznaczną część ogółu społeczeństwa, ich obecność była w mieście widoczna. Oto historia białogardzkiej gminy żydowskiej.

W szczytowym momencie liczba Żydów zamieszkujących Białogard nie przekroczyła 300 osób, co w konfrontacji z jego prawie dziesięciotysięczną społecznością stanowiło odsetek znikomy. Niemniej jednak z uporem dążyli oni do tego, by godnie żyć i pracować na terenie miasta, nierzadko spotykając się z przeciwnościami nie tylko ze strony mieszkańców, ale i władz.

Niechciani sąsiedzi

W okresie średniowiecza i początku czasów nowożytnych w Białogardzie Żydzi nie osiedlali się w ogóle. Przyczyną takiego stanu rzeczy była przede wszystkim postawa miejscowych kupców, obawiających się konkurencji ze strony wyznawców judaizmu. Mimo że przeciwko ograniczaniu migracji występowała m.in. część rycerstwa, wskazując, że napływ handlarzy żydowskich może stymulować rozwój regionu, do końca XVII w. władze miasta, poddając się kupieckiemu lobby, pozostawały nieugięte.

Sytuacja zaczęła zmieniać się od roku 1712, kiedy to ustalona została odgórna opłata osadnicza w wysokości 8 talarów. Odprowadzać ją miał do królewskiej kasy każdy z Żydów, który powziął zamiar na stałe osiąść w Białogardzie. Poza charakterem podatkowym, był to również koszt ochrony udzielanej członkom gminy przez państwo, którzy ci pozostawali poza zbiorem pełnoprawnych obywateli. Mimo, wydawać by się mogło, złagodzenia kursu wobec wyznawców religii mojżeszowej, ich napływ nadal przebiegał mozolnie. Winę za taki stan rzeczy, jak wynika chociażby z odnotowanego w kwietniu 1722 r. przypadku Abrahama Hirscha, którego starano się wszelkimi sposobami zniechęcić do zamieszkania w granicach miasta, ponosił przede wszystkim magistrat. W 1728 r. na terenie Białogardu żyły 4 rodziny żydowskie o nazwiskach: Jacob, Joseph, Lewin oraz Manasse, kolejne dwie uzyskały na to koncesję 3 lata później, a jeszcze para innych – w 1736 r. W połowie XVIII w. coraz większą aktywność wykazywać zaczęła starszyzna, której jeden z członków – Manasse Joachim, oficjalnie wyraził sprzeciw wobec planowanym przez Komisję ds. Handlu i Manufaktur Izby Pomorskiej w Szczecinie, ograniczeniom w zakresie handlu prowadzonego przez kupców wyznających judaizm. Do końca tego stulecia, na terenie miasta zamieszkało kilkunastu innych, przy czym liczba ogółu gminy nie przekroczyła 32 osób (przy prawie 2 tys. mieszkańców miasta łącznie).

Czas odwilży

Przełomem w dziejach Żydów niemieckich stało się uzyskanie przez nich praw obywatelskich na początku XIX w. Jak wynika z ustaleń twórców portalu internetowego Wirtualny Sztetl, w 1812 r. w Białogardzie mieszkało 25 Żydów. W tym czasie ustanowiono także etat kantora i nauczyciela. Pierwszym został kantor Benjamin, a potem – Salomon Mendel. Modlitwy i spotkania odbywały się w domach prywatnych. Podobnie sytuacja przedstawiała się w przypadku szkoły religijnej, do której uczęszczało kilkanaścioro dzieci (w roku szkolnym 1826/1827 uczyło się w niej 9 chłopców i 6 dziewcząt).

Ważne zmiany dla białogardzkich wyznawców judaizmu przyniósł rok 1823. To właśnie wtedy, niedaleko dzisiejszej ul. Połczyńskiej, na terenach wykupionych 2 km na południe od miasta przez Johanna Friedricha Stodetcke, powstał cmentarz żydowski. Do końca lat sześćdziesiątych, pierwotna powierzchnia kirkutu, wynosząca 67 arów, została nieco powiększona, raz za sprawą wykupu fragmentów działek ościennych od prywatnych gospodarzy, dwa – dzięki donacji ze strony władz miasta. Szacuje się, że przez cały okres jego funkcjonowania, pochowano tam ok. 370 osób. Wcześniej, Żydzi z Białogardu chowali swoich zmarłych na cmentarzu w oddalonych o 60 km Płotach.

W drugiej połowie lat dwudziestych XIX w. na brzegu Liśnicy, niedaleko reprezentacyjnego Mueckepark (obecnie zbieg ulic Kopernika i Kościuszki), zbudowano synagogę. Na skromnie wykończony budynek składała się część modlitewna oraz trzypokojowe mieszkanie rabina; obok znajdowała się trzynawowa sala szkolna. Co ciekawe, by móc zajmować konkretnie wskazane, dziedziczne miejsce, należało je wykupić. Cena, ustalona początkowo na 30 talarów, sięgnęła 100 talarów, przy zaznaczeniu, że prócz niego nabywcy przysługiwała kwatera na cmentarzu. Kobiety modliły się korzystając z galeryjki, do której wiodły drewniane schody. W 1840 r. do Białogardu przybył pierwszy rabin – dr Jacob Hirsch Jacobson. Po jego wyjeździe do Kwidzyna, 13 lat później, przywódcą duchowym został Elias Gans.

W tym czasie liczebność gminy białogardzkiej sięgnęła 140 osób, co stanowiło niespełna 4 proc. ogółu mieszkańców. Nie przeszkodziło to jednak w rozpoczęciu działalności przez kilka żydowskich organizacji. W połowie XIX w. ukonstytuowały się podejmujące głównie temat pochówków Święte Bractwo – Chewra Kadisza oraz Żydowski Związek Kobiet, a także Młodzieżowe Stowarzyszenie Opieki nad Chorymi i Ubogimi i Stowarzyszenie Czytelnicze. W 1861 r. w Białogardzie mieszkało już 208 Żydów. Trudnili się przede wszystkim handlem i rzemiosłem: garbarstwem, kuśnierstwem, wyrobem igieł czy tkanin. Część z nich pracowała jako nauczyciele, adwokaci czy lekarze. W krótkim czasie wyznawcy religii mojżeszowej osiedlać się zaczęli także w okolicznych wsiach, np.: Byszynie, Podwilczu czy Tychówku. Szczytowym momentem rozwoju gminy białogardzkiej okazał się rok 1880, kiedy jej liczebność sięgnęła 281 członków. W kolejnych dekadach, w związku z migracją zarobkową do większych miast, liczba ta spadła; w 1910 r. na 9,2 tys. mieszkańców miasta było zaledwie 130 Żydów lub osób takiego pochodzenia. Część z nich, w szeregach armii pruskiej, wyruszyła na fronty I wojny światowej. Siedmiu: Max Altmann, Siegfried Chaitkin, Arthur Grunau, Heinrich Jacobson, Siegfried Luft, Herbert Salomon oraz Max Wollmann poległo.

Czas zagłady

Do początku lat dwudziestych w Białogardzie przejawów antysemityzmu nie odnotowywano. Przyniósł je dopiero prawicowy pucz Kappa-Luetwittza w 1920 r., którego echa dotarły także na Pomorze Środkowe. Dzień po próbie przewrotu politycznego w Berlinie, 14 marca uzbrojona bojówka prawicowa w sile mniej więcej kompanii (ok. 120 osób), dowodzona przez porucznika Lebera, zajęła ratusz. W kolejnych dniach na ulicach dochodziło do wymiany ognia między zwolennikami puczystów, a stronnikami legalnej władzy. W ich trakcie, na jednej z ulic zastrzelony został syn piekarza o nazwisku Klotz. Tempem błyskawicy miasto obiegła plotka, jakoby śmiertelny strzał padł z okien mieszkania rodziny Mosesów. Podczas rozruchów, jakie ogarnęły śródmieście, rabowano żydowskie sklepy i aresztowano wszystkich wyznających judaizm mężczyzn. Rzucano też hasła odpowiedzialności zbiorowej; część demonstrantów domagała się nawet rozstrzelania zamieszkujących Białogard wyznawców judaizmu co do jednego.

Gdy sytuacja polityczno-społeczna w Republice Weimarskiej została opanowana, Żydzi mogli we względnym spokoju kontynuować dotychczas prowadzoną działalność. Utworzono, skupiający około 20 członków Związek Młodzieży Żydowskiej. Za sprawą nowego rabina – Maxa Ehrenberga (jego syn, Heinz Henry został później kantorem w Nowym Jorku), powołano do życia Stowarzyszenie Żydowskiej Historii i Literatury. Wbrew powszechnemu postrzeganiu wyznawców judaizmu, religijność gminy białogardzkiej nie należała do najbardziej rozwiniętych. Nie odprawiano zwyczajowych nabożeństw w piątki i soboty, a wszyscy członkowie spotykali się w zasadzie tylko dwa razy do roku: podczas obchodów Rosz ha-Szana (Nowy Rok) oraz 10 dni później – Jom Kipur (Dzień Pojednania). Miasto odwiedzali także ich pobratymcy z Bobolic, Kołobrzegu czy Świdwina. Jak wspomina Gerhard Drucker, którego rodzina mieszkała w Białogardzie w latach 1911-1938, ważnym wydarzeniem, w którym uczestniczyli przedstawiciele lokalnego samorządu oraz białogardzkiego garnizonu, były obchody stulecia istnienia synagogi.

Choć białogardzką społeczność żydowską o antysemickim kursie frakcji Adolfa Hitlera ostrzegano już na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku, członkowie gminy nie byli przekonani co do złych zamiarów przyszłego „Wodza”. Część Żydów, co potwierdza relacja przytaczanego już Gerharda Druckera, popierała nacjonalistyczny kurs polityki, coraz silniej widoczny w Niemczech. O rzeczywistych poglądach członków NSDAP przekonali się oni 1 kwietnia 1933 r. Tego dnia w całych Niemczech przeprowadzono akcję bojkotu sklepów należących do Żydów, do których wtargnęły bojówki Sturmabteilungen. Niedługo potem mieszkańcom miasta, którzy w większości stanęli po stronie swych sąsiadów, zakazano nabywania oferowanych przez wyznawców judaizmu towarów. Represje nasilono po wprowadzeniu tzw. Ustaw Norymberskich. Jednym z najbardziej brutalnych przejawów respektowania nowego prawa stało się aresztowanie pochodzącego z Polski, ożenionego z Niemką Maxa Kellera. Wraz z żoną, z zawieszonymi na szyjach tabliczkami z obelżywymi napisami, pędzono go ulicami miasta przy dźwiękach muzyki. Szczęśliwie Keller uniknął osadzenia w obozie koncentracyjnym; korzystając ze zwolnienia z aresztu, uciekł z Białogardu.
Przełomowym dla białogardzkich Żydów był rok 1938. To właśnie wtedy swą posługę zakończył ostatni białogardzki rabin – Nathan Lachmann. W listopadzie, w czasie niesławnej „Nocy Kryształowej”, zdewastowano m.in. cmentarz żydowski przy ul. Połczyńskiej. Niedługo potem przeważającą część gminy żydowskiej zmuszono do emigracji. Synagogę nad Liśnicą przejęło NSDAP, urządzając tam najpierw siłownię, a następnie mieszkania (niszczejący budynek rozebrano ostatecznie na przełomie 1989 i 1990 r.).

Ci Żydzi, którzy zdecydowali się pozostać w mieście po 1939 r. (8 starszych osób, urodzonych między 1854 a 1894 r.; w całym powiecie na nieco ponad 77 tys. mieszkańców, zaledwie 71 było Żydami), z czasem podzielili los swych pobratymców w innych częściach Niemiec. Dwa lata później nakazano im nosić opaski bądź naszywki z wizerunkiem Gwiazdy Dawida. W 1942 r. do getta w czeskim Terezinie (Theresienstadt) deportowano Idę Gute, Emmę Neuweck, Marthę Wolf oraz Georga Oschinskyego. Trafił tam także, znany przed wojną, 72-letni kupiec Paul Jaroczynski, którego rok później zamordowano w Oświęcimiu. Prawdopodobnie jedynymi Żydami, którym udało się ukryć przed prześladowaniami, była rodzina dentysty, dr. Rudolpha. Doczekała ona zajęcia miasta przez Armię Czerwoną w marcu 1945 r. i kilka tygodni później wyjechała do Niemiec Zachodnich.

Trudne dziedzictwo

Współcześnie w Białogardzie próżno szukać śladów po żydowskiej społeczności miasta. Na miejscu rozebranej nieco ponad dwie dekady temu synagogi znajduje się plac parkingowy. Kirkut, na którym przez wiele lat np. hodowano króliki, z każdym rokiem coraz bardziej zarasta dzika zieleń. Znajdujące się na jego terenie macewy, w rozłupanych fragmentach znaleziono w rozebranym w 2013 r. murku oporowym nad Liśnicą. Jak do tej pory jedyne dwa kompletne, granitowe nagrobki, upamiętniające kobietę o imieniu Abel oraz zmarłego w 1867 trzylatka, Benjamina Josue Bendita, w 1994 r. odnaleźli archeolodzy z Muzeum w Koszalinie. Oba zabytki trafiły do zbiorów tamtejszej placówki. Istnieje podejrzenie, że inne kamienie nagrobne mogą zalegać w stawach Parku Orła Białego. Z kolei w zlokalizowanej na białogardzkim rynku placówce muzealnej podziwiać można dwa drewniane wieszaki na ubrania, pochodzące ze sklepów wspomnianego już Paula Jaroczynskiego oraz spółki Isidora Jacobsona i Adolfa Mosesa. Ponadto przy ul. 1 Maja znajdują się dwie kamienice, w których przed 1939 r. mieszkały żydowskie rodziny Schroederów oraz Kohlsów.

Choć jeszcze w 2010 r. inicjatywa upamiętnienia żydowskiej społeczności Białogardu napotykała opór m.in. magistratu (świadczy o tym chociażby problem z zainstalowaniem tablicy informacyjnej na terenie cmentarza przy ul. Połczyńskiej), w ostatnim czasie nastawienie do tej kwestii istotnie się zmieniło. Na początku ubiegłego roku, w białogardzkim urzędzie miasta doszło do spotkania przedstawicieli władz z delegacją Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. Zapadła wówczas decyzja o budowie lapidarium na terenie cmentarza żydowskiego. Jak udało się dowiedzieć, jego odsłonięcie planowane jest do końca 2014 r.

Zainteresowanych historią wyznawców judaizmu na Pomorzu i nie tylko odsyłamy do portalu internetowego Wirtualny Sztetl: www.sztetl.org.pl. Za pomoc w przygotowaniu artykułu autor serdecznie dziękuję panom Krzysztofowi Bielawskiemu oraz Albertowi Stankowskiemu z Muzeum Historii Żydów Polskich.

Autor: dr Łukasz Gładysiak
(Materiał opublikowany został w Głosie Koszalińskim)

Opis załączonych fotografii:

Dzieje białogardzkich Żydów – foto nr1: Białogardzki Mueckepark (obecnie Park Orła Białego) na pocztówce z pierwszej połowy XX w. W ramce zaznaczono rozebrany między 1989 a 1990 r. budynek synagogi (Zbiory prywatne).

Dzieje białogardzkich Żydów – foto nr2: Fragment przedwojennej mapy Białogardu z odcinkiem dzisiejszej ul. Połczyńskiej (wówczas Polziner Chausse). Przy dolnej krawędzi zaznaczono cmentarz żydowski (Zbiory prywatne).

Dzieje białogardzkich Żydów – foto nr3: Zbieg ulic Kościuszki i Kopernika, miejsce w którym znajdowała się białogardzka synagoga (Foto: Ł. Gładysiak).

Dzieje białogardzkich Żydów – foto nr4: Plan białogardzkiej synagogi sporządzony krótko przed wybuchem II wojny światowej. W listopadzie 1938 r. obiekt przejęło NSDAP; w jego wnętrzu zorganizowano siłownię, a potem przebudowano na mieszkania (Archiwum Wirtualnego Sztetla).

Dzieje białogardzkich Żydów – foto nr5: Urodzony w Polsce białogardzki przedsiębiorca Paul Jaroczynski. W 1942 r. trafił do getta w czeskim Terezinie; został zamordowany w Oświęcimu rok później (Archiwum Instytutu Yad Vashem).

Dzieje białogardzkich Żydów – foto nr6: Kamienice przy dzisiejszej ul. 1 Maja, w których mieszkały żydowskie rodziny Schroederów i Kohlsów (Foto: Ł. Gładysiak).

FOTOGALERIA

Herb Akniste
Herb Montany
Biuletyn Informacji PublicznejBiuletyn Informacji Publicznej
© Miasto Białogard. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w "regulaminie korzystania z serwisu".